Każdy, kto choć raz tańczył do bałkańskich dęciaków, w końcu pyta: od czego zacząć słuchanie? Oto subiektywny kanon - artyści i zjawiska, które ukształtowały to, jak dziś brzmi bałkański i cygański folk na europejskich scenach.
Goran Bregović - brama do Bałkanów
Dla większości polskich słuchaczy przygoda zaczyna się od Bregovicia: filmowe soundtracki i wielkie orkiestrowe widowiska sprawiły, że bałkańskie brzmienie trafiło na główne sceny świata. To muzyka jednocześnie epicka i taneczna - idealny punkt startu.
Taraf de Haïdouks - źródło
Rumuńscy lăutarzy z Clejani to esencja tradycji: zawrotne tempa, wirtuozeria skrzypiec i cymbałów, granie, które przechodziło z pokolenia na pokolenie. Jeśli chcesz usłyszeć, skąd to wszystko się wzięło - zacznij tutaj.
Shantel i bałkański klub
Frankfurcki producent pokazał, że bałkańskie dęciaki i klubowa elektronika to naturalne połączenie - jego Disko Partizani stało się hymnem całej sceny. To dzięki temu nurtowi bałkański folk trafił na festiwale i do klubów daleko poza Bałkanami.
Co z tego gra Propabanda
Nasza droga przecięła się z tym kanonem dosłownie: w 2012 roku Propabanda dwukrotnie zagościła na składance Balkan&Jewish Inspirations obok Shantela, Taraf de Haïdouks i Gorana Bregovicia. Z tego kotła wybieramy najsmaczniejsze kąski - od Kalashnikova po Disko Boy - i gramy je po swojemu. Posłuchasz w sekcji muzyka i wideo, a o naszych inspiracjach więcej w tym tekście.