Organizator, który nie widział nas na żywo, pyta zwykle o to samo: jak to właściwie wygląda? Oto koncert Propabandy od kulis - krok po kroku, od przyjazdu ekipy po ostatni bis.
Przyjazd i montaż
Na scenę wchodzimy co najmniej 60 minut przed próbą dźwięku. Rozstawiamy perkusję, wpinamy instrumenty do własnego miksera odsłuchowego ze spliterem i przekazujemy sygnały realizatorowi frontowemu - dokładnie tak, jak opisuje to nasz rider z press kitu.
Soundcheck
Minimum 30 minut próby dźwięku to czas na ustawienie odsłuchów i brzmienia wszystkich kanałów. To nie biurokracja - od tego zależy, czy trąbka i saksofon będą niosły się po całym placu, a wokal będzie czytelny w ostatnim rzędzie.
Set - od pierwszego uderzenia
Na scenie stoi pięciu muzyków: akordeon i wokal, gitara, saksofon i klarnet, trąbka oraz perkusja. Set układamy pod wydarzenie - od 30 minut mocnego koncertowego wejścia po 90 minut rozkręcania imprezy - a w repertuarze mieszają się bałkańskie klasyki w rodzaju Bubamary czy Meseciny z własnymi, szalonymi aranżacjami. Duża część setu to żywa improwizacja i kontakt z publicznością: schodzimy ze sceny, gramy wśród ludzi, budujemy wspólne refreny.
Po koncercie
Bisy są wtedy, gdy publiczność ich chce - a chce prawie zawsze. Zostajemy też na zdjęcia i rozmowy; to często moment, w którym kolejny organizator rezerwuje swój termin.
Zobacz zanim zaprosisz
Nagrania z koncertów znajdziesz w sekcji muzyka i wideo, zdjęcia w galerii, a wolne terminy sprawdzisz przez formularz bookingowy.